środa, 23 września 2015

Rudy początek jesieni

Jesień pomału zaczyna swe panowanie.
Rozpakowuje kufry pełne bajecznych kolorów i zapachów.
Uwielbiam jesienną paletę barw.
Brązy, rudości, beże, oliwkowe zielenie, fiolety...
towarzyszą mi przez cały rok.
W moim domu próżno szukać
pasteli, skandynawskich bieli i szarości.
Takie wnętrza podziwiam na zdjęciach,
a sama najlepiej czuję się otulona barwami jesieni.

Ostatnio prezentowałam poduszkowe, zwierzakowe nowości.
Dzisiaj również premiera.
 Zobaczcie w jakim ogniście rudym towarzystwie,
witam jesień.



Jak to było w wierszu Brzechwy?

"Rudy ojciec, rudy dziadek,
Rudy ogon - to mój spadek."



 "A ja jestem rudy lis.
Ruszaj stąd, bo będę gryzł"



Bez obaw, mój lisek jest bardzo milutki i na pewno 
gryźć nie zamierza.
Towarzyszy mu śliczna lisiczka.




Razem tworzą naprawdę piękną parę.



9 komentarzy:

  1. Superowe lisie poduszeczki ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja! I ten kolor! :) Zachwycona jestem!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Rudy ojciec rudy dziadek... ":-) piękne liski :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Rudy ojciec rudy dziadek... ":-) piękne liski :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To on i ona, lisia para...cudna

    OdpowiedzUsuń
  6. Liski, jak zwykle u CIebie, cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...