Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Miło sobie przypomnieć

Za oknem szaro, zimno i mokro.
Siedzę w domu i grzeję się przy kominku.
W powietrzu unosi się zapach jak w kurnej chacie ;) 
Od rana usiłuję wykrzesać w sobie zapał do czegokolwiek
innego niż siedzenie pod ciepłym kocykiem,
z kubkiem herbaty w ręce.
I odniosłam małe zwycięstwo :)
W ramach odskoczni od szycia przypomniałam sobie 
jak cudownym zajęciem jest filcowanie.
Uwielbiam to mieszanie kolorowych, wełnianych niteczek.
Jak mogłam zapomnieć jakie to przyjemne zajęcie?
Powstały cztery filcowe kwiatuchy,
w kolorystyce pasującej do tej szarej i dżdżystej aury za oknem.
 
 















 Pozdrawiam Was cieplutko :)
 
 

niedziela, 19 stycznia 2014

Filcowe kwiaty na bis

 Bardzo dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem.
Cieszę się ogromnie, że podobają Wam się moje
filcowe kwiatuchy : D
Muszę przyznać, że wielką frajdę sprawia mi 
to wełenek mieszanie.
Uwielbiam dobierać kolory i zawsze z niecierpliwością czekam
aż całość wyschnie i będę mogła zobaczyć
jaki efekt udało mi się uzyskać.
Osobnym wyzwaniem jest 
pokazanie tych wełnianych kwiatów na zdjęciach.
Nie jest łatwo, zrobić zdjęcie 
tak, aby widać było ich prawdziwą urodę.
Zwłaszcza jeżeli jest się takim amatorem fotografii jak ja.

Zachęcona Waszymi przemiłymi komentarzami,
prezentuję kilka kolejnych broszek.
Powstały kiedyś wcześniej, 
ale nie pokazywałam ich na blogu.
Dzisiaj mój leń okrutny, dał się namówić tylko na 
wykonanie im sesji zdjęciowej.
A miałam się zabrać za szycie ech...


















piątek, 17 stycznia 2014

Nie samym szyciem...

Oj nie samym szyciem, nie samym, żyje człowiek;)
A tak po prawdzie,
to nawet całkiem bez szycia ostatnio, no i można?
A .... no można.
Ale maszyna już tęskni za mną a ja za nią już chyba też.
Po przedświątecznej gorączce 
musiałyśmy od siebie troszkę odpocząć.
Dzięki temu, był czas aby przypomnieć sobie 
o innej mojej fascynacji.
O filcowaniu. 
Przypominanie miało miejsce w bardzo miłym towarzystwie.
Wraz z Asią spędziłyśmy przemiłe wspólne chwile,
Mieszały się kolorowe wełenki, 
snuły się pogaduchy na tematy wszelakie.
Tylko czas pędził jak szalony
i wiele jeszcze pomysłów zostało do obgadania
Efekty naszych działań możecie zobaczyć u Asi
Prawda, że cudne filcowe broszki zrobiła?

A ja, jak już z warsztatem do filcowania się rozłożyłam
to nadrobiłam zaległości.
Obiecałam już bardzo, oj wstyd się przyznać bardzo, dawno temu zrobić kwiatuchy, które mają być ozdobą szala.
I powstała taka filcowa łąka ;)
Ciekawa jestem jak się będzie prezentowała w miejscu docelowym.







Jak już zaczęłam mieszać wełenki to  powstało jeszcze kilka kwiateczków.












A na koniec poleciałam sobie w kulki ;)
I  powstały moje pierwszy filcowe korale.
W końcu, bo pierwsze kulki ufilcowałam...
och strasznie dawno temu, można je zobaczyć TU


No cóż, czasem dokończenie zaczętej pracy trwa bardzo długo:)

środa, 2 stycznia 2013

Zakwitły.

Obiecywałam wprawdzie pokazać 
resztę prac, które powstały w ramach współpracy
z Mikołajem, ale z konieczności 
mały przerywnik.
Dzisiaj post dedykowany pewnej 
sympatycznej i bardzo cierpliwej Izie ;)
Dla niej, na omotkach zakwitły u mnie 
jedwabno - filcowe kwiatuchy.
Czy któryś wpadnie w oko?






















sobota, 29 grudnia 2012

Prezenty z wymianką w tle:)

Święta to również czas obdarowywania 
osób bliskich naszemu sercu.
I dzisiaj o prezentach podarowanych,
i otrzymanych słów kilka.
 Beatka obdarowała mnie pięknym lampionikiem,
o czym pisałam w poprzednim poście
ale zgodziła się również na odlewkę hihihi.
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :)
bo dzięki temu powstały,
 przeznaczone na prezenty miseczki.



 
Miseczki pełne były "sweterkowych" serduszek,
które jak pisałam poprzednio były u mnie przebojem 
tegorocznych dekoracji i jak się okazuje 
na prezenty też się przydały.
Tu za inspirację, podziękowania należą się Anicie





Dodatkiem do jednej miseczki, pełnej serduszek był naszyjnik.




A do drugiej prześliczne frywolne;) gwiazdeczki.




Gwiazdeczki i nie tylko przyleciały do mnie od Ani
w ramach wymianki.
Zobaczcie jakimi misternymi cudeńkami zostałam obdarowana.





Dziękuję Kochana :)

W ilościach prawie hurtowych powstały również w tym roku
anielskie skrzydła.
Były w dwóch kolorach.
Białe nie zostały uwiecznione na zdjęciu, bo wyfrunęły ;)




Przez dom przebiegło też stado reniferów.
Ale pobiegły za Mikołajem i tyle ich widziałam ;)



Czy dotrwał ktoś do końca?

Najgorsze jest to, że to nie wszystko.
Ciąg dalszy niestety nastąpi ;)))


niedziela, 18 listopada 2012

Wykombinowałam :)

Zachęcona Waszymi miłymi słowami
pod adresem naszyjników,
poczyniłam następne. 
Oto kolejna propozycja ozdób naszyjnych.
Elementy ceramiczne, które tym razem wykorzystałam 
zostały wykonane zdolnymi rękami 










Dziękuję za wszystkie słowa zachęty:)
Proszę o kolejne sugestie :))

Zmykam kombinować dalej hihihi.

sobota, 10 listopada 2012

Na próbę.

 Zachciało mi się czegoś nowego.
Ostatnio ciągle tylko kwiatki i kwiatki...nuda.

Jakiś czas temu, w przemiłym towarzystwie,
mogłam wypróbować możliwości substancji
o tajemniczej nazwie powertex.
Większość obecnych tworzyła rzeźby lub płaskorzeźby
a ja ...a ja nie:)
Najpierw serwetkę zamieniłam w uroczą miseczkę,
ponieważ nie ma parcia na szkło;)
nie została jeszcze uwieczniona na zdjęciu.
Później zaczęłam kombinować
i powstały elementy, które postanowiłam biżuteryjnie wykorzystać. 
Zrobiłam naszyjniki, tak na próbę.
Na zdjęciach, choć bardzo się starałam, wyglądają
cóż ...tak sobie.
W realu, na ludziu prezentują się całkiem fajnie.

Bardzo  jestem ciekawa co o nich sądzicie.










I jak myślicie kombinować dalej czy nie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...