Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzydła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzydła. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2016

Dziadkom najlepsze życzenia

Dzień Babci był wczoraj dzisiaj kolej na Dziadka:)


 Dziadkom z okazji ich dzisiejszego święta sto lat życzę:)
A wszystkich zapraszam na pyszną kawkę 
i smakowite ciasto.



 Przepis na ciasto o sympatycznej nazwie "wiewiórka"
znajdziecie w necie bez problemu.
Ja gorąco je polecam, bo smaczne i proste w przygotowaniu.
Takie lubię najbardziej :)
U mnie ostatnio w wersji na bogato z polewą czekoladową mniam.
Znika w mgnieniu oka niestety;)



Włączymy nastrojowe światełka?
Ja ciągle jeszcze delektuję się 
świąteczno - zimowymi dekoracjami,
a to wcielenie starych drzwi od babcinej drewutni uwielbiam:)






I przeczytamy opowieść, którą znalazłam w sieci
  zatytułowaną "Podróżujący anioł".

"Zbliżał się zmierzch, gdy zmęczony drogą Anioł ujrzał na wzgórzu nikłe światło palące się w oknach starego domu.
-Wreszcie... Pomyślał zatrzymam się tam na noc odpocznę.
Ruszył na przód drogą wiodącą w wyznaczonym kierunku.
Rozmyślał o misji, z jaką przybył na ziemię, jego zadaniem było nauczanie ludzi miłości do bliźniego. Ciężka to była praca,
oj ciężka-pomyślał Anioł. Mało wdzięczna gdyż ludzie najbardziej kochali tylko siebie, tym bardziej jego misja zdawała się mieć sens.
Gdy dotarł wreszcie pod stary zniszczony czasem dom był już naprawdę wyczerpany, droga była długa i stroma a i wiek już nie ten. Zapukał...
-Witamy w naszych skromnych progach rzekła kobieta, zapraszając Anioła do środka. Izba była mała, lecz ciepła i przytulna.
Mały chłopiec bawił się przy piecu, gdzie kobieta szykowała wieczerzę. Jej mąż układał wcześniej narąbane drwa. 
Miły spokojny wieczór pomyślał.
-Jestem Aniołem rzekł, wędruję od domu do domu nauczając ludzi miłości bliźniego, ale jak widzę dziś będę miał wolne, gdyż wyglądacie na naprawdę szczęśliwą rodzinę.
-O tak odparła kobieta, kochamy się bardzo jak tylko można, po za sobą nie mamy na świecie nikogo 
a rodzina jest dla nas najważniejsza.
Anioł pokiwał głową z uznaniem i zasiadł za pięknie nakrytym stołem. Kolacja była skromna, lecz odświętnie podana, najwidoczniej rodzina uznała Wysłannika jako szczególnego gościa. W izbie panowała rodzinna atmosfera.
-Jeśli byłoby więcej takich rodzin jak Wasza, rzekł Anioł moja misja nie byłaby potrzebna. Nie skończywszy myśli, ujrzał Anioł w odległym kącie pokoju, gdzie nie dochodziło światło lamp, rysującą się postać. Kto to? Spytał zaciekawiony anioł
-To dziadek odparł mały chłopiec . Starzec siedział na starym drewnianym stołeczku w ręce trzymał miskę... jadł.
-Dziadek jest już stary ma problemy z jedzeniem trzęsą mu się ręce  i rodzice kazali mu jeść w kącie, nie pasował bowiem do nakrytego stołu a jego obecność ich denerwowała. Anioł nic nie odpowiedział, podziękował za gościnę i opuszczając dom, rzekł do domowników -przyjdzie dzień, gdy zrozumiecie sens słów miłuj bliźniego swego jak siebie samego.
Minęły lata, Anioł powtórnie zawitał do starego domu. Dotarłszy na pamiętne wzgórze, ujrzał młodzieńca siedzącego na progu, który strugał drwa 
-Co robisz spytał anioł
-Strugam stołki dla rodziców, bo już starzy są i niedomagają. Od dziś jeść będą w kącie, gdyż nie pasują do mego zastawionego stołu. Starzy rodzice dopiero teraz zrozumieli jak wielki popełnili błąd, kochać i szanować trzeba każdego bez względu na wiek stanowisko  i poglądy. Zrozumieli jak bardzo egoistyczną była ich miłość i jakiej miłości nauczyli syna. Zapłakali nad własnym losem. Na ten widok drgnęło serce Anioła, zamknął oczy a gdy znów je otworzył, siedział przy pięknie nakrytym stole. Mały chłopiec bawił się przy piecu, gdzie kobieta szykowała wieczerzę jej mąż układał wcześniej narąbane drwa. Miły spokojny wieczór rzekł do starca siedzącego po drugiej stronie stołu."

niedziela, 25 stycznia 2015

A jednak...

Muszę przyznać, że dałam się zwieść.
Patrząc za okno wydawało mi się, że wiosna jest już tuż, tuż.
I mogłabym przysiąc, że czuć ją było w powietrzu.
W każdym razie ja poczułam i  całą sobotę 
nosiła mnie potrzeba zmiany.
Wygoniłam z kątów pająki ;) poprzestawiałam trochę graty.
Drobna zmiana dekoracji, dająca
powiew nowego, trochę mnie uspokoiła.
Wieczorkiem usiadłam do maszyny, po dłuższej przerwie.
Powiem szczerze,
 już martwiłam się, że wena mnie opuściła czy coś.
Ale może jednak nie, bo pomysłów mam mnóstwo
tylko czasu na ich realizację brak.
Uszyłam takie skrzydlate maleństwo,
trochę już kwiatowe, ale jednak w stonowanej kolorystyce.
Czyżbym coś przeczuwała, 
że z tą wiosną to jednak nie będzie tak hop siup?







Rano za oknem powitał mnie widok 
jakiego w tym roku jeszcze nie dane mi było oglądać.



A jednak... przyszła zima.
Ogród prezentuje się tak.








Nawet moja psinka 
była szczerze zadziwiona, gdy wybiegła z domu.




Ale przecież my się zimy nie boimy.
Niedzielny spacer był super.
I gdyby choć na chwilkę wyjrzało słonko,
zdjęcia byłyby bajkowe.










 Wygląda na to, że na wiosnę przyjdzie jednak poczekać :)

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wiosenne anioły

Ależ cudnie jest!
Słonko świeci, wokół robi się coraz bardziej zielono i kwieciście.

I...tak sobie myślę, że wiosenne anioły 
też są zielone, a na skrzydłach
zakwitają im wiosenne kwiaty ;)


















 Pozdrawiam wiosennie:)


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Kolorowe Anioły



Są na świecie Anioły zielone;
 One patrzą na mnie ciekawie
i w pośpiechu płoszą motyle,
kiedy biegam boso po trawie.


Gdy za oknem wciąż pada i pada,
krople deszczu kapią jak łezki,
wtedy leci do mnie z pomocą
prosto z nieba - Anioł niebieski.

A gdy zasnę, Anioły
tańczą taniec wesoły
i na fletach grają do rana;
Moje prośby i smutki,
nawet pacierz za krótki
zostawiają przed tronem Pana.


Gdy na sercu mi ciężko i płaczę,
biały Anioł smutki rozumie
i otula swymi skrzydłami
i pociesza mnie tak, jak umie.


A wesołe Anioły różowe
kiedy piję sok malinowy,
wysyłają do mnie całuski,
sto pomysłów sypią do głowy.


Kiedy dziecko jest grzeczne od rana,
złoty Anioł - czy uwierzycie? -
złotym piórem dobre uczynki
zapisuje w białym zeszycie!


Kolorowe Anioły skrzydlate
prosto z nieba niosą nam dary,
bezszelestne i niewidzialne -
ale bez nich świat byłby szary...

                                                                      Beata Kołodziej


Ten wiersz zainspirował mnie do stworzenia kolekcji
kolorowych anielskich skrzydeł.
Myślę, że to jeszcze nie koniec ;)

A Wam jak się podobają?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...