Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 listopada 2015

W żółtych płomieniach

" W żółtych płomieniach liści 
brzoza dopala się ślicznie..."

Od kilku dni ta piosenka Agnieszki Osieckiej 
chodzi mi po głowie.
W niedzielę spacerowałam, po ogrodzie z aparatem
i łapałam w kadry płonące na żółto liście.
Ale gdy dzisiaj rano spojrzałam przez okno 
na pokryty siwym mrozem świat, 
pomyślałam, że już wkrótce ten jesienny spektakl
będzie tylko wspomnieniem.



Szkoda, uwielbiam jesienne barwy
i jeszcze nie zdążyłam się nimi nacieszyć.


 Ostatnio postanowiłam podzielić się jesiennym bogactwem.
Cieszyć się w samotności to przecież żadna frajda.
Białe dyniuszki są pożądanym elementem jesiennych dekoracji.
Ponieważ udało mi się je wyhodować o czym pisałam  
 wysłałam lub zawiozłam kilka tu i ówdzie.
 I chociaż jesień jeszcze na całego,
 zostałam nazwana św. Mikołajem ihihi.
Powiem Wam, że radocha w sercu i na twarzy obdarowanych 
jest bezcenna, ten Mikołaj to jednak wie co robi ;)
Ale słuchajcie to jeszcze nie koniec.
Ostatnio po powrocie z pracy, znalazłam pod drzwiami kopertę 
pełną blaszanych cudeniek.



Tym razem to Mikołaj został hojnie obdarowany ihihi.
Słyszał ktoś o czymś takim ?

Blaszane szyldziki mam i ja :)))
Mam również dwie rameczki, na które mam plan,
jak go zrealizuję będę się chwalić.
Wszystkie skarby prezentują się tak


Danusiu DZIĘKUJĘ !
Z tej radości zanucę sobie jeszcze raz
"W żółtych płomieniach liści..."




niedziela, 12 października 2014

Chwalę się :)

Temperatury iście wakacyjne,
więc na wspominanie letniego leniuchowania 
czas jak najbardziej odpowiedni.
Tym bardziej, że dzięki Jolannie 
wakacyjny zakątek mam teraz na wyciągnięcie ręki :)
Większość z Was zna cudne domki jakie tworzy Jola.
Kilka zdobi moje cztery kąty już od pewnego czasu.
 Można je podziwiać choćby w poprzednim poście lub TU
A ostatnio przybyły kolejne :)
Jolanna na moją prośbę zrobiła domek 
podobny do mojego wakacyjnego zakątka.






 Tu oryginał.







 I co ... spisała się dziewczyna świetnie prawda?
Moja chałupa jak "żywa" ihihihi
Ale to nie wszystko.
Aby malowany domek nie czuł się na półce samotnie ;)
 wraz z nim przyleciały do mnie jeszcze dwa domeczki.






 Cudna osada :)))
Joluś jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ.
Teraz w zimowe wieczory patrząc na moje domeczki
będę wspominać i planować kolejne wakacje:)

A skoro dzisiaj się chwalę, to na całego.
Mam Wam jeszcze do pokazanie 
SUPER upominek niespodziankę :)
który wygrałam w candy organizowanym w mruwkowisku.

 
Były jeszcze słodkości, ale niestety nie doczekały do zdjęcia ;)
Uwielbiam niespodzianki. 
Agnieszko DZIĘKUJĘ :)



sobota, 29 grudnia 2012

Prezenty z wymianką w tle:)

Święta to również czas obdarowywania 
osób bliskich naszemu sercu.
I dzisiaj o prezentach podarowanych,
i otrzymanych słów kilka.
 Beatka obdarowała mnie pięknym lampionikiem,
o czym pisałam w poprzednim poście
ale zgodziła się również na odlewkę hihihi.
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :)
bo dzięki temu powstały,
 przeznaczone na prezenty miseczki.



 
Miseczki pełne były "sweterkowych" serduszek,
które jak pisałam poprzednio były u mnie przebojem 
tegorocznych dekoracji i jak się okazuje 
na prezenty też się przydały.
Tu za inspirację, podziękowania należą się Anicie





Dodatkiem do jednej miseczki, pełnej serduszek był naszyjnik.




A do drugiej prześliczne frywolne;) gwiazdeczki.




Gwiazdeczki i nie tylko przyleciały do mnie od Ani
w ramach wymianki.
Zobaczcie jakimi misternymi cudeńkami zostałam obdarowana.





Dziękuję Kochana :)

W ilościach prawie hurtowych powstały również w tym roku
anielskie skrzydła.
Były w dwóch kolorach.
Białe nie zostały uwiecznione na zdjęciu, bo wyfrunęły ;)




Przez dom przebiegło też stado reniferów.
Ale pobiegły za Mikołajem i tyle ich widziałam ;)



Czy dotrwał ktoś do końca?

Najgorsze jest to, że to nie wszystko.
Ciąg dalszy niestety nastąpi ;)))


niedziela, 10 czerwca 2012

Zaległości.

Wierzcie mi, że choć staram się jak mogę,
 nie mogę zdążyć ze wszystkim.
Jak skupię się na domowych porządkach
to ogródek zarasta.
Jak walczę z chwastami to dom zarasta;)
Praca też mocno mnie absorbuje.
A do tego chcę jeszcze wykroić czas na szycie czy filcowanie.
Nie ma rady, ciągle mam jakieś tyły;(

Dzisiaj postanowiłam nadrobić maleńką część zaległości.
Pochwalę się cudeńkami jakie przywędrowały do mnie dzięki wymiankom.
 Wydaje mi się, że słowo wędrowały bardzo dobrze 
pasuje do pięknych batików. 
Obdarowała mnie nimi Grażynka , która mieszka jak 
wskazuje tytuł Jej bloga I tu i tam
Tu czyli w Polsce 
tam to w Andach wenezuelskich.
Dzięki Grażynce można odbyć niezwykłe podróże 
po zakątkach naszego kraju.
I egzotyczne podróże po odległej Wenezueli.
 Poznać piękno przyrody, ludzi ich życie i obyczaje.
Koniecznie zajrzyjcie i zobaczcie Jej zdjęcia
 kwiatów i kolibrów jak z rajskiego ogrodu.
TU możecie przeczytać o Walerii
artystce mieszkającej w andyjskiej wiosce,
która jest twórczynią ...moich batików:)
Moich bo Grażynce spodobały się otulające naszyniki :)
W zamian obdarowała mnie tymi oto cudami





I jeszcze oba razem.



 Muszę przemyśleć ich oprawę
 i będą piękną ozdobą mojego domku.

Grażynko jeszcze raz bardzo Ci dziękuję,
za tą niezwykłą wymiankę!

To nie wszystkie cudeńka.
Kolejne wspaniałości  przywędrowały do mnie od Agnieszki
Bez względu na technikę którą się  zajmuje,
jej ręce tworzą cuda.
Tym razem zakochałam się we frywolitkowych gwiazdeczkach.
Agnieszka wspaniałomyślnie zgodziła się na wymiankę :)
Co powędrowało do niej możecie zobaczyć TU i TU


Ja obdarowywałam Agnieszkę na raty, bo gdy przyszła 
przesyłka od niej to oczom moim ukazały się te oto wspaniałości






A na dokładkę...



Wszystko niezwykle misternej roboty.
I jak ja mogłam uznać, że jeden "omotek" wystarczy,
no Aguniu jak?


Zdjęcia śnieżynek i kolczyków pochodzą z bloga Agnieszki.
 Mam nadzieję Kochana, że mi to wybaczysz,
chciałam nadrobić zaległości ...a zdjęć nie zrobiłam.


Jeszcze raz dziękuję za te cudeńka!


I jeszcze jeden skarb :)
O słodkim bukiecie, który zrobiła dla mnie Ewa pisałam TU
ale gapa ze mnie zapomniałam się pochwalić,
że oprócz słodkiego bukietu 
obdarowana zostałam takim oto pięknym notesikiem :)


Ewuś jeszcze raz bardzo dziękuję!

poniedziałek, 28 maja 2012

W słońcu, w deszczu i na słodko.

Nadal biegam z aparatem 
i pstrykam rano, pstrykam wieczorem, 
pstrykam w słońcu, pstrykam w deszczu ......
Aparat wypełniony zdjęciami,
chciałam Wam pokazać kilka ujęć...
Tylko które wybrać ???
 
 

 
 


















I na osłodę dla tych, którzy dotrwali do końca
słodki bukiet z "kwiatów", które nie więdną.
Propozycja dla "komunisty" łasucha,
a uśmiechnięta mina obdarowanego mówiła sama za siebie ;)



Słodki bukiecik przygotowała Ewa 
Zaglądnijcie do niej koniecznie, ma mnóstwo 
ciekawych propozycji
prezentów na różne okazje.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Szczęściara ze mnie:)

Muszę to przyznać z całą stanowczością...
jestem szczęściarą:)

Jakiś czas temu Penelopa 
z okazji trzecich urodzin swojego,
 pełnego inspiracji wszelakich bloga,
ogłosiła, że odda w dobre ręce tego oto rumaka.
 
 
 
Jak sama napisała w dniu ogłoszenia wyników
"chętnych na zaopiekowanie się tym drewnianym patatajem
zebrała się imponująca grupa"

Jak zobaczyłam na zdjęciu stosik 
losów pomyślałam ...jestem bez szans.
A tym czasem,
wyobraźcie sobie...
rumak przygalopował właśnie do mnie:))))



 Penelopo jeszcze raz dziękuję za ten piękny prezent!

Jestem szczęściarą również z innego powodu.
W blogowym świecie spotkałam 
wiele pozytywnie zakręconych, 
przesympatycznych, życzliwych osób.
Niektóre dane mi było poznać osobiście.
Jedną z nich jest Mamurda.
Agatko pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinkę serdecznie.
Kawka i pogaduchy w miłym towarzystwie to jest to :)))
Po ostatniej wizycie Agatki w moim salonie 
zamieszkała taka oto wysmukła anielica.
 
 
Agatko dziękuję!

A wczoraj ogromny uśmiech na mej twarzy
wywołała przesyłka od Jolanny.
Jakiś czas temu zaproponowałam Jej wymiankę.
Do Joli poleciały dzianinowe naszyjniki i filcowe broszki,
Zdjęć niestety brak:( gapa ze mnie.
Mi marzyły  się piękne kamieniczki,
które powstają w jej pracowni Między ziemią a niebem
Jedną zdobyłam ;) już wcześniej, pisałam o tym  TU
Ale teraz...
Teraz to ja mam prawie miasteczko;)))






Prawda, że cudne?

Joluś bardzo dziękuję!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...