czwartek, 16 lutego 2012

Trochę kolorków

Ostatnio był ukłon w stronę wielbicielek szarości,
dzisiaj trochę bardziej kolorowo.
Niebieskości...









Już jakiś czas temu Ania z Anieliska
zaprosiła mnie do zabawy




I tu pojawił się problem nie lada,
bo ja z oglądania seriali wyleczyłam się dość dawno.
Telewizji prawie nie oglądam,
na wszystko czasu nie starcza,  nie czarujmy się.
Ale "Ranczo" lubię z jego lożą szyderców na ławeczce;)
Kiedyś namiętnie zaliczałam 
ArchiwumX , CSI- kryminalne zagadki, Kości
no lubię te z dreszczykiem;)
Teraz wolę kilka kartek dobrej książki na dobranoc.

Ponieważ długo zwlekałam z udziałem w zabawie,
zdążyła już ona przejść przez wiele blogów i trudno znaleźć
kto jeszcze nie brał w niej udziału.
Zapraszam więc kto chętny bardzo proszę:)

Za oknem prawdziwa zima.



A w domowym ciepełku łasuchowanie:DDD






Ile pączusiów zjadłyście? 
Ja jednego, wolę chruścik:DDD
Proszę się częstować.


wtorek, 14 lutego 2012

W szarościach.

Ponieważ szary kolor
 ma sporo wielbicielek,
dzisiaj powstała kolekcja broszek i naszyjników
w szarościach.
Sznureczki wykonane są z dzianiny 
w różnych odcieniach szarości.
Ale mimo, że starałam się bardzo
i napstrykałam całe mnóstwo zdjęć,
nie jestem zadowolona z efektu.
 Kolory nie do końca są prawdziwe.

Mimo to postanowiłam spróbować i...
broszkami debiutuję na blogu

Serdecznie zapraszam:)

Chciałam jeszcze prosić o radę.
Co zrobić abym mogła odpowiadać,
na Wasze komentarze 
bezpośrednio pod nimi.
Na niektórych blogach widziałam
włączoną taką opcję.
Gdzie jej szukać?
























A na koniec jednak trochę intensywniejszych kolorków;)




"Życie należy umacniać wieloma przyjaźniami.
Kochać i być kochanym to największe szczęście istnienia"

Sydney Smith

 

Dużo miłości Wam życzę, co dzień!

 




niedziela, 12 lutego 2012

Delektuję się :)

Witam wszystkich po dłuższej przerwie!
Szczególnie ciepło  uśmiecham się :)))



do Tych, którzy martwili się moim długim milczeniem.
Nie zamarzłam, jestem cała i zdrowa.
To tylko codzienność wessała mnie na dobre, 
nie pozostawiając chwil na blogową aktywność.
Z końcem półrocza u uczniów można zaobserwować,
dziwny pęd do wiedzy ;)
Moje ręko...dzieło natomiast ostatnimi czasy 
skupione było na ....


kulinarnym dopieszczaniu mego pierworodnego, 
który feriowy czas spędzał w domowych pieleszach.
Ponieważ chęć zdobywania wiedzy pognała go prawie na drugi koniec Polski,
w domu bywa rzadkim gościem, więc same rozumiecie...
Wczoraj była kulminacja kuchennych działań.
Dziś syncio wyściskany, dźwigając przyciężką torbę;) wyruszył.
Ja rękawem otarłam matczyną łzę i ...
postanowiłam się delektować 
faktem, że właśnie i dla mnie rozpoczęły się ferie :)
Planów mam tak wiele, że czasu jak zwykle mi braknie.
Ponieważ tak jak pisałam,
moje ręce były ostatnio zajęte w kuchni, 
dzisiaj swoje pięć minut będzie miała 
dwójka aniołków, która powstała już jakiś czas temu.










Pozdrawiam cieplutko :)

czwartek, 26 stycznia 2012

W brązikach.

Wiem, wiem będę przynudzać,
ale proszę nie narzekać bo
była mała przerwa od filcowych kwiatuchów
i dzianinowych sznureczków;)
Chwilowo nie powstaje nic innego.
A może dokładnie mówiąc wcale nic.
Maszyna obrasta kurzem :(
Trochę to wina lenia i braku weny,
trochę nawał obowiązków.
Ale widać światełko w tunelu...
za dwa tygodnie ferie.

A tym czasem dzisiaj kolejna porcja 
naszyjników i broszek.
Tym razem w moich ukochanych jesiennych kolorkach.














poniedziałek, 23 stycznia 2012

Poduchy - seria ecru

Weekend zleciał nie wiadomo kiedy ech...
Po śniegu zostało na razie tylko wspomnienie.
Nie narzekam, bo szczerze mówiąc,
jest szaro, buro i ponuro, ale 
samochodem do pracy o wiele łatwiej dojechać;)
A w takie byle jakie dni, można się 
wtulić, choć na chwilę w ciepły kąt 
z gorącą herbatką, i ciekawą książką.
Pod warunkiem, że taką chwilę się znajdzie;)
Aby przytulność takiego kąta zwiększyć,
można wymościć go poduszkami.

Na przykład takimi...




Uszyłam je jeszcze przed Świętami.
Powędrowały jako prezent pod choinkę.
Do mojego czytelniczego kącika uszyję sobie...kiedyś;)

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Na kożuchu;)

"Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg..."


Za oknami takie zimowe, w końcu:) widoki.
Tym przyjemniej po krótkim spacerze
siedzieć w ciepełku 
i wełenkami dalej bawić się w kolory.

Dzisiaj trochę przekornie.
Postanowiłam  sprawdzić
słuszność ludowego porzekadła:
"pasuje jak kwiatek do kożucha"


I sesja zdjęciowa filcowych broszek 
na (eko) kożuchu właśnie ;)












sobota, 14 stycznia 2012

W błękitach.

Tęskniliśmy za prawdziwą zimą
i oto jest ... biało.
U mnie dzisiaj i wczoraj
wiało i sypało tak, że świata nie było widać.
Patrząc na to co dzieje się za oknem,
popijając gorącą herbatkę 
z przyjemnością zajęłam się dalej
zabawą w kolory.
Po głowie plątała mi się melodia
i nuciłam cicho
"oprócz błękitnego nieba...."







Pozdrawiam wszystkich cieplutko:)