wtorek, 10 marca 2015

Szelest skrzydeł

"Sze­les­tem skrzy­deł otu­lają złak­nioną ciepła duszę,
w cier­pieniu uczą cierpliwości,
po­dają niewidzialną dłoń stojącym nad życia przepaścią
i pro­wadzą przez most niepew­ności jutra...

Anioły...wierzę w nie...bo czuję muśnięcia ich skrzydeł..."
 
Strasznie trudno sfotografować te ulotne istoty.
Chyba dlatego,
 że ich długaśne nogi nie mieszczą się w kadrze ;)
Próbowałam wiele razy i z efektu nie jestem 
do końca zadowolona.
Tu sesja na wybiegu (czytaj w ogrodzie :)




 








I w wersji udomowionej przy kiepskim świetle niestety.











 


11 komentarzy:

  1. Wspaniale się prezentują! I wdzianka mają takie urocze :-) Zazdroszczę, że potrafisz tak czarować.. sama nie raz próbowałam uszyć anioła, ale do tej pory nic mi z tego nie wyszło. Może jeszcze kiedyś się skuszę :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem anioły wyszły bardzo dystyngowane, ale przemiłe.
    Pozdrawiam wiosennie.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne długonogie anielice!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podobają mi się ich fryzurki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No sfotografofanie tak długonogich panien nie jest łatwe, ale wyszło bardzo dobrze! Zwłaszcza te kadry gdy siedzą w plenerze są super! A same dziewczyny są świetne - ta w beżach mniamuśna! I te perełki! Bomba!
    Hmmm... Brzmię jakbym słodziła, nie? Ale jakbym tak nie myślała, to bym na pewno tak nie napisała :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. W ogrodzie, czy w domu przy słabym świetle...i tak piękne są wszystkie bez wyjątku.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W ogrodzie, czy w domu przy słabym świetle...i tak piękne są wszystkie bez wyjątku.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne! Takie delikatne i zwiewne :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...