Dzisiaj będzie trochę o moich
zakupach.
Lubię otaczać się ładnymi przedmiotami.
W sklepach typu "duperele",
jak mówią moi panowie :)
mogłabym spędzić całe dnie
i zostawić wszystkie pieniądze.
Zazdroszczę tym z Was, które regularnie
mają możliwość bywać na targach staroci.
Zawsze zachwycam się
tymi upolowanymi tam cudeńkami,
którym dajecie nowe życie.
Ostatnio również mi dopisało szczęście!
Jakiś czas temu na Pchlim zakupiłam
piękną zawieszkę,
wykonaną zdolnymi łapkami Mirelki
Zobaczcie jak pięknie prezentuje się w moim oknie.
Kolejną zdobycz upolowałam na targu.
Takim zwykłym owocowo, warzywno, ciuchowym.
Od czasu do czasu pojawia się na nim stoisko
z różnościami przywożonymi chyba z Niemiec.
Zwykle nie ma tam nic ciekawego,
ale pewnego razu trafiłam
na takie dzbaneczki.
Na co dzień służą jako ozdoba okienna.
A od czasu do czasu bywają również
przedmiotem użytkowym.
Jaka dzisiaj za oknem pogoda
widać na drugim zdjęciu.
:(
Na poprawę nastroju zapraszam
Na pyszny sernik i galaretkę z truskawami.
Życzę miłej niedzieli.













































