sobota, 11 września 2010

Woreczki na ...


Jak to dobrze, 
że nie od razu pochwaliłam się
wszystkimi moimi wakacyjnymi wytworkami.


Wrzesień
to dla mnie czas gdy do maszyny  usiąść trudno.
Bo praca pochłania mnóstwo czasu i energii.
Wieczorem, 
gdy mogłabym ewentualnie zabrać się
za jakieś szycie padam na twarz i...już.


Kolejny weekend upływa na wekowaniu,
w końcu jesienne zbiory w pełni.
A wczorajsze plany szyciowe wzięły w łeb.
Dosłownie, bo do łóżka zapędził mnie 
potworny atak migreny :(
I dzień wycięty z życiorysu...ech.

Może jutro uda się małe sam na sam z maszyną?


Woreczki... większe i mniejsze,
na... różne różności wedle uznania ;)
powstały jeszcze pod koniec wakacji.

Reszta szycia czeka na dogodny czas.




 Na zdjęciach 
złapało się piękne wakacyjne słoneczko,
a u nas ostatnio ciągle szaro buro i ponuro.

Podobno od jutra ma być ładnie, więc
słonecznego tygodnia życzę :)




8 komentarzy:

  1. Ostatni woreczek najładniejszy:) Mam nadzieję, że po migrenie nie ma śladu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty też "migrenowiec"? Współczuję.
    Produkcja woreczków bardzo imponująca. I mnie najbardziej zachwycił ostatni z kolekcji :)

    Ślinka mi leci na Twoją pastę paprykową, wygląda PYSZNIE, i już sobie wyobrażam jak musi smakować na makaronie... Mmmmm! :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Woreczki bardzo ładne!Niezła produkcja...na lawendę, na miętę, na lipę, na grzybki suszone...Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Woreczki niezwyklej urody,na przyklad na...bizuterie,ktora powinno sie wlasnie tak przechowywac,zeby sie nie rysowala.
    Sliczne sa-cudne kolorki:-)
    -Pozdrawiam-psiankaDK-

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że już dobrze się czujesz.
    A woreczki przeurocze!
    Też zaczynam ich produkcję, bo muszę gdzieś upchnąć suszoną lawendę ;-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozgościłam się u Ciebie i muszę przyznać ,że wianek zrobiłaś piękny ! (a wiem ,że przy tego typu materiale, łatwo zgubić formę).

    Do przepisów napewno wrócę za rok ( w szczegolności ta paprykowa sałatka mnie zaciekawiła), przyszło zmęczenie materiału i słoiką mówie nie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne woreczki:))Może i mi kiedyś uda się uszyć jakiś woreczek:)Jeszcze nie próbowałam:))Ciepło pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...