wtorek, 10 lipca 2012

Rozwiązanie zagadki.

Brawo OLQA! Bezbłędnie skojarzyłaś fakty 
i odpowiedziałaś Z KIM.
Oto główna pomysłodawczyni naszej wyprawy
Ivalia :)))


Niezmordowanie dokumentuje naszą niezwykłą przygodę.
Wczoraj podała rozwiązanie 
drugiej części zagadki GDZIE
Jej bogato ilustrowana relacja -----> TU
Gorąco polecam!
OLQA  w nagrodę zapraszam na  kawę, wiesz gdzie i kiedy.
Może w tym roku nie będzie lało ;)
Będziecie?

Wracając do WIELKIEJ PRZYGODY 
na wodnym szlaku Czarnej Hańczy.
To dzięki Iwonie i Marcinowi mogliśmy cuda te zobaczyć.
Kochani z całego serducha DZIĘKUJEMY 
za pomysł,
za dar przekonywania;)
(że cisza, że spokój, że telefonów 0 :)))))
za wspaniałą gościnę,
za przemiłe towarzystwo,
za herbatkę z listkiem mięty,
za truskawki z dodatkiem;)
za delfinka w rzece, jeziorze i morzu :D
za wszystko, bo mogłabym tak wyliczać bardzo długo:)

A teraz dużo wody dla ochłody...

Nasi przewodnicy na wodnym szlaku.




Podążanie za nimi wymagało nie lada skupienia.
Początkowo nie wiedzieć czemu niezwykle interesowały
nas nadbrzeżne szuwary hihihi
Woda niosła głos mojego Osobistego
Lewe, prawe, lewe prawe.... i.... uwaga !!!... szuwary:(
Pomogła zmiana "zaklęcia" ;)
Czarne, niebieskie, czarne, niebieskie...
i jakoś poszło :)))


Gdy opanowaliśmy trudną sztukę "powożenia kajakiem"
można było pozwolić sobie na zdjęć cykanie,
pięknych widoków uwiecznianie
Ale siebie na zdjęciach możemy oglądać
dzięki naszym PRZEMIŁYM TOWARZYSZOM 
za co im również dziękujemy:)


A przed nami  na szlaku ach... 
cudne widoki ach...
wody szemranie ach...
 ptaszków śpiewanie ach...
BOSSSSKO!















Noclegi pod huczącym burzowo dachem nieba.



A ten widok z namiotu...



Muszę, po prostu muszę,
zobaczyć jeszcze raz!

11 komentarzy:

  1. Oj zazdroszczę tej przygody i tych widoków.... chociaż to nie dla mnie - boję się wody!

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę wyprawy i towarzystwa i chyba się pochlastam, bo w tym roku WIADOMO GDZIE raczej mnie nie będzie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała wycieczka, piękne widoki

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja to przegapiłam... Twój kajakowy rejs... No pluję sobie w brodę... ZAZDROSZCZĘ :))) Mnie wakacje to może we wrześniu spotkają hihihi
    CUDNE ZDJĘCIA i uroki, widoki... Ahhhhhhhh

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe zdjęcia, cudne widoki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) radość z życia!!!!!!! namiot i las i uśmiech. czego chcieć więcej:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepieknie !! Cudne fotki :))

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie zazdroszczę, mam to na wyciągnięcie ręki. Przeżyłaś wspaniałą przygodę. Cisza, spokój, obcowanie z naturą, a najważniejsze w doborowym towarzystwie. Pozdrowienia z Suwałk.

    OdpowiedzUsuń
  9. BOSSSKO!!!
    Wspaniała przygoda i cudowne zdjęcia na pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia,cudna przygoda:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. No, nieźle Was poniosło!!!! Wyprawa rewelacja! Zazdroszczę okrutnie... Iwonko i Ty nie wiesz dlaczego S. w szuwary niosło????hahaha...
    Serdeczności ślę:DDDDD

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...