środa, 5 lutego 2014

Małymi kroczkami

Po raz kolejny przekonałam się, że planowanie
sensu większego nie ma,
( słyszę ten chichot  tam na górze).
Ferie zamiast realizacją projektów różnorakich
rozpoczęłam leżeniem w łóżku.
Głowa, chyba od  tego nadmiaru pomysłów, chciała mi pęknąć:(
Mam nadzieję, że jutro w końcu obudzę się 
bez przykrych niespodzianek.

Na domiar złego 
szyciowa wena całkiem mnie w nowym roku opuściła.
Na całe szczęście wraca powoli małymi kroczkami :)













A na koniec muszę jeszcze  się Wam pochwalić
jakich gości mieliśmy w sobotę w naszej ptasiej stołówce.




Pan bażant jest częstym gościem, 
ale w tak licznym damskim ;) towarzystwie
udało się go namierzyć po raz pierwszy.

Dzisiaj po śniegu już ani śladu, słonko przygrzewa
czyżby małymi kroczkami zbliżała się wiosna?

11 komentarzy:

  1. Zdrówka życzę. Wena ujawniła się w ślicznych maluchach a goście faktycznie wyjątkowi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne a z weną to tak już jest. Raz jest a raz jej nie mam. Wiem coś na ten temat. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. życzę dużo zdrówka! A te małe kroczki widoczne na fotkach wyjątkowo urocze są:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie to prześliczne, jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję takiego początku ferii. Mnie tez przeziębienie dopadło w poniedziałek. To chyba od nadmiaru wolnego czasu :) I też wena wyjechała na ferie.
    Śliczne słoiczki masz w spiżarence :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ferie i chorowanie? Niestety, większość kadry tak ma :-) Zdrowia życzę na pozostały tydzień.
    A powrót weny bardzo udany i urokliwy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. prześlicznej urody, a o wenę się nie martw, chyba gorzej jak u mnie być nie może.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać z całą pewnością, że wena wróciła:) Słodkie są te kapturki i jakie pomysłowe. Twoje prace są zawsze takie dopracowane:) Potrafisz jedną rzecz przedstawić w kilku wspaniałych wersjach i dlatego tak chętnie oglądam tu zaglądam (no... może nie tylko dlatego...;)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne prace:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Czapeczki na słoiki takie urocze, że aż mi się zachciało przetwory robić...no boskie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...