Czasem dostajemy kopniaka od codzienności,
ale cóż nam pozostaje...
pozbierać się, poprawić koronę i zasuwać dalej ;)
Na rozładowanie frustracji i stresów
zaaplikowałam sobie wiosenne prace w domu i ogrodzie.
Wygoniłam pająki, okna przejrzały na oczy ;)
a w ogrodzie trwa nierówna walka z chwaściorami.
Ale widać światełko w tunelu :)
Ogród tonie w niezapominajkach.
I obłędnie pachnie.
Nie zdziwiło mnie wcale, że
kolejne misiaki słodziaki
zażyczyły sobie sesji zdjęciowej w ogrodzie ;)
Przy ich pomocy wcielam w życie myśl:
" Każdego dnia bądź dla kogoś miłym zaskoczeniem,
nie przykrą niespodzianką"
Mam nadzieję, że moja niespodzianka była miła :)






















































