czwartek, 20 stycznia 2011

Niebiesko - żółty zestaw.

Ostatnio w wirtualnym świecie bywam szybkim przelotem.
Zaglądam tylko tu i tam, podziwiam, ale nie zostawiam komentarzy.
Musicie wybaczyć to wszystko brak czasu, który znowu wszedł w ostrą fazę.
Mam nadzieję, że to wkrótce się zmieni i będzie okazja do nadrobienia zaległości.

Dzisiaj więc krótko i treściwie :)
W poprzednim poście pisałam,
 że w ramach świątecznych prezentów powstały 
dwa dekoracyjne zestawy.

Dziś zestaw drugi...niebiesko - żółty.
Zdjęcia nie najlepsze, ale pogoda, brak słonka, brak umiejętności...

Oczywiście anielinka...


Dwie podusie...






 

 i wianeczek...


Uśmiechu obdarowanej niestety nie uwieczniłam ;)



wtorek, 11 stycznia 2011

Wiosennie choć wspomnienia świąteczne.

Zacznę od podziękowań za wskazówki, 
które otrzymałam od Was po poprzednim poście.
Duży buziak *)
Mam już ...tak myślę, pojęcie jak zabrać się do
uszycia moich wymarzonych poduszek.
Efektami oczywiście będę się chwalić...
mam nadzieję, że będzie czym ;)
Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość,
bo to przedsięwzięcie wymaga czasu, a z tym jak zwykle krucho.

Dzisiaj też będzie poduszkowo.
Ale również wiosennie, słodko i dziewczęco.
W ramach prezentów świątecznych,
przygotowałam dwa dekoracyjne zestawy.
Dzisiaj pokażę jeden, a w kolejnym poście drugi.

Pierwszy zestaw... różowy





 Tutaj widać, że poduszki były dwie :)
I wcale nie identyczne.


Do kompletu była anielinka.
Tylko ona pojawiła się wcześniej u mnie na blogu,
w ramach szufladowego wyzwania.
Całość była oczywiście tajemnicą.


Dopełnieniem zestawu był taki wianeczek.


A od takiego uśmiechu ciotce mięknie serducho :)



niedziela, 9 stycznia 2011

Potrzebna mi Wasza pomoc.

Niektórym marzeniom aby się spełniły
trzeba trochę pomóc.
Manekin stał się elementem dekoracyjnym
w mojej sypialni i zapoczątkował zmiany jej wystroju.
Zachciało mi się trochę więcej ...romantyzmu;)

Zamarzyły mi się takie oto poduszki...


Znalazłam je tutaj, ale nijak nie mogę wymyślić jak je uszyć.
Największy problem mam z tylną stroną takiej poszewki.
Jak zrobić zapięcie?
A przede wszystkim w jakiej kolejności zszywać elementy? 

Bardzo liczę na Waszą pomoc drogie koleżanki.
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
:)


poniedziałek, 3 stycznia 2011

Marzenia się spełniają !

Tak, tak ...marzenia się spełniają.
A anioły są obok nas :)
Moi panowie sprawili mi nie lada
gwiazdkową niespodziankę.



Kto podszepnął, że marzy mi się manekin, no kto?

piątek, 31 grudnia 2010

Niech spełnią się życzenia!

Nowy Rok zawsze przynosi ze sobą nadzieję. 
Na to, że będzie lepiej.
 
Niech będzie lepiej każdej z Was!
Niech się spełnią świąteczne życzenia!
Te łatwe i te trudne do spełnienia.
Niech spełnią się te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech  spełnią się  wszystkie,
krok po kroku 
w nadchodzącym Nowym Roku!

U mnie "sala balowa" gotowa,
frykasy  przygotowane.
Pędzę robić się na bóstwo;) 





Pozdrawiam cieplutko!
Życzę Wszystkim, wspaniałej zabawy sylwestrowej 
Szczęśliwego Nowego Roku :)

czwartek, 23 grudnia 2010

Życzenia.


Na zbliżający się świąteczny czas 
życzę Wam
zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt. 
Niech będzie to czas magiczny, 
pełen  niezapomnianych wzruszeń.

"Hej  kolędo leć ...
możesz ludziom spełnić sny.

Bóg się rodzi - podaruj uśmiech światu,
Bóg się rodzi - przebacz twemu bratu,
Bóg się rodzi - zapomnij wszystkie złości,
Bóg się rodzi - zrób miejsce dla miłości,
Bóg się rodzi - nie zamykaj serca,
Bóg się rodzi - by w Tobie mógł zamieszkać,
Bóg się rodzi - byś wiedział co to miłość,
Bóg się rodzi - by wszystko się spełniło"

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Opierniczam się ;)

Pomyślicie, że coś mi się z głową porobiło.
Święta tuż tuż, a ja się opierniczam.
Już uspokajam... to wszystko szeroko zakrojona przenośnia.
Czas gonię tak jak wszyscy.
A opierniczanie to...
motyw przewodni moich tegorocznych świątecznych dekoracji.



Urzekły mnie te wszystkie bajkowe chatki, gwiazdki, reniferki...,
które podziwiałam na Waszych blogach.
Mam i ja "piernikowe" dekoracje.

Jako pierwszy powstał wianek.




Później przylecieli skrzydlaci anieli.



 




A na koniec "pierniki" rozgościły się na "choince"




Musicie wybaczyć, że zdjęcia delikatnie mówiąc, takie sobie.
Ale w tych ciemnościach nie udało mi się zrobić lepszych.

Zmykam do prac wszelakich, a później 
gorąca herbatka  i łóżeczko bo dopadło mnie jakieś przeziębienie.
Wyglądam jak Rudolf Czerwononosy.
Mam nadzieję, że zdążę się wykurować.

Dużo ciepełka Wam życzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...